Album nie jest jeszcze całością. Muszę zanieśc go do złożenia za pomocą bindownicy. Ale juz teraz pokazuję co sie w nim znajduje, bo bardzo chcę się nim podzielić.
Pierwsza strona. Miała wyglądać zupełnie inaczej. W tuzinach malutkich, limonkowych i amarantowcyh różyczek miało znajdowac się czarno-białe zdjęcie pary młodej. Ale wyszło jak wyszło.
Poniżej pokazuję, w jaki sposób zamieściłam cytaty, nagłówki na stronach. Przepraszam, ze nie bedzie widać literek, ale mam juz nauczkę na później, że nie mogę pomniejszać zdjęć w tym programie. ;/
a teraz pozostałe strony
Inspiracją do albumu były przecudne tworki pań, których blogi przeglądam. Być może zapożyczyłam niektóre pomysły, jeśli tak, to przepraszma i z góry dziękuję za inspiracje. Nie jestem wstanie dojśc, z którego blogu czym się posłużyłam, bo album planuje minimum od 7 miesięcy. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz