Po długiej nieobecności
wstawiam coś nowego.
Na samym początku ten
blog miał mieć zupełnie inną tematykę niż ma w tej chwili.
Miały tu być głownie bransoletki. Stało się inaczej. Ale jak to
bywa, zazwyczaj nic nie idzie zgodzie z planami. :)
Niedługo zaczyna się rok
szkolny, a że od 1 września idę do 1 klasy LO stwierdziłam, ze
najwyższy czas na nowy piórnik. Tamten stary miałam od 6 klasy
podstawówki, co oznacza, ze był sały popisany, pomazany i w ogóle
cały na "nie".
Sam piórnik kupiłam
sobie w... "Biedronce" za ok. 8-9 zł. O dziwo nie było
tam samych w Hello Kitty, samochody, lalki itp. Czarny(ciemny), bo
praktyczny xD Ale chciałam go trochę ożywić więc zrobiłam do
niego breloczek, a właściwie breloczki. xD Najpierw zrobiłam
tradycyjny dywanik, ale stwierdziłam, że tak jakoś biednie
wygląda, wiec dorobiłam do tego makramę. Breloczki a'la makrama
uwielbiam, sama noszę je przy kluczach już jakieś 2 lata.
Co tu więcej o nich
mówić, najlepiej będzie pokazać zdjęcia. ;)


