czwartek, 29 sierpnia 2013

Powrót do "za dawnych czasów"

Po długiej nieobecności wstawiam coś nowego.

Na samym początku ten blog miał mieć zupełnie inną tematykę niż ma w tej chwili. Miały tu być głownie bransoletki. Stało się inaczej. Ale jak to bywa, zazwyczaj nic nie idzie zgodzie z planami. :)

Niedługo zaczyna się rok szkolny, a że od 1 września idę do 1 klasy LO stwierdziłam, ze najwyższy czas na nowy piórnik. Tamten stary miałam od 6 klasy podstawówki, co oznacza, ze był sały popisany, pomazany i w ogóle cały na "nie".

Sam piórnik kupiłam sobie w... "Biedronce" za ok. 8-9 zł. O dziwo nie było tam samych w Hello Kitty, samochody, lalki itp. Czarny(ciemny), bo praktyczny xD Ale chciałam go trochę ożywić więc zrobiłam do niego breloczek, a właściwie breloczki. xD Najpierw zrobiłam tradycyjny dywanik, ale stwierdziłam, że tak jakoś biednie wygląda, wiec dorobiłam do tego makramę. Breloczki a'la makrama uwielbiam, sama noszę je przy kluczach już jakieś 2 lata.


Co tu więcej o nich mówić, najlepiej będzie pokazać zdjęcia. ;) 




"Jestem Magda."



Pisze tu notki już od 2011 roku, ale blog przez długi, długi czas był zablokowany. Co prawda przedstawiłam się na samym początku tej przygody, ale cóż.. Przez dwa lata trochę się pozmieniało.

Tak więc kilka dni temu stwierdziłam, że jeszcze raz się przedstawię.

Mam na imię Magda. W maju br. skończyłam 16 lat i teraz wybieram się do LO. Kilka razy zabierałam się za blogowanie. Szukałam dla siebie tej idealnej dziedziny. Jednak, po pewnym czasie stwierdziłam, że idealną dziedziną dla mnie jest właśnie jej brak. Interesuję się wszystkim. Wiem, brzmi próżnie, ale nie mam pojęcia jak inaczej to powiedzieć. Wydaje mi się, że nazwa bloga jest bardzo trafiona. W moim wolnym czasie robię co mi przyjdzie do głowy. Inspiruję się głównie zszywką, stylowi.pl, ale także wieloma blogami odnośnie brans, scrapbookingu i DIY.

Na blogu dodaję notki odnośnie
- moich całkowicie nieidealnych kartek, które robiłam na jakieś okazje,



- kuchni, w której lubię czasem coś stworzyć,

- scrapbookingu, lub jak ja to mówię - odnośnie kolekcjonowania/uporządkowywania wspomnień,
- DIY i wszystkiego, co z nim związane
- rzeczy, które mnie zainspirowały

i wiele wiele innych. Jak wcześniej powiedziałam najlepszą dziedziną jest jej brak. :)



Bloga póki co nie rozpowszechniam ani nigdzie nie reklamuję. Piszę go dla.. dla siebie. Wiem, że od czasu do czasu zajrzy tu kilka bliskich mi osób, bo tylko one wiedzą o tym blogu. Nie wiem, na jaki czas tak zostanie, ale obawiam się, że na długi.

Pozdrawiam,
M.



P.S. Dziękuję Ci, że od czasu do czasu tu wchodzisz i mówisz mi, że jest fajne, pomimo faktu, że pozostawia wiele do życzenia. :* 

poniedziałek, 15 lipca 2013

Racuchy

Przepis na te racuchy dostałam od przyjaciółki, u której one bardzo mi zasmakowały ;D
Robi się je łatwo i szybko. Mi wychodzi zdecydowanie więcej niż 16 placuszków, jak jest podane w przepisie. 
Te racuchy są pyszne z cukrem pudrem, ale nawet i same. 

Smacznego :D 



Szybko, łatwo i radośnie

Tutaj chyba kolaż, który dam nie wymaga zbyt wielkiego komentarza. Wakacyjny deser na (nie)wakacyjną pogodę. :D


Trochę bardziej uporządkowane


Jak widać, cały czas nadrabiam przeszło miesięczne zaległości. :D 

Na początku wakacji stwierdziłam, że skoro mam już tyle wolnego czasu, mogłabym sobie zacząć wszystko jakoś organizować i układać. Na pierwszy rzut poszły lakiery do paznokci. Dotychczas trzymałam je w lodówce, ale to nie był mój wymysł. Moja mama twierdziła, że lakiery wtedy będą dłużej świeże, a nie zawsze tak było. 

W Rossmanie znalazłam bardzo fajne kosmetyczki za ok. 1,7 zł. Sa przezroczyste, zapinane na suwak. "Na próbę" kupiłam jedną, a gdy tak zdała egzamin poszłam po następne. 

niedziela, 14 lipca 2013

Przeróbka na mięte.

Gdziekolwiek wejdę na jakieś inspiracje, wszędzie widzę kolor miętowy. Mietowe długie spódnice, miętowe sukienki, miętowe końcówki (:O), miętowe paznokcie... 

A ja sobie robiłam miętowe kolczyki! :D 


Przed były to uśmiechnięte buźki, których nigdy nie miałam


Za pomocą tego lakieru


stały się miętowymi, malutkimi i ładnymi kolczykami ;) 


Jeśli mam dać jakąś radę, to zdecydowanie upiększać swoje stare kolczyki na zwykłej gąbce np. do zmywania. Pierwsze kolczyki robiłam w ręku i gdy je położyłam na półce to lakier się odcisnął :< 




Druga poprawka ;)


Tak, jak poprzednie kolczyki pomalowałam, bo w innym wypadku bym ich po prostu nie nosiła, tak te pomalowałam, bo mi się przestały podobać. 

Kolczyki przed : 

Tajemniczy "magik"


do tego kilka ruchów pędzelkiem, trochę czasu na wyschnięcie i powstało mi coś takiego :


Może śmiesznie to zabrzmi, ale spodobało mi się malowanie kolczyków xD