Jak widać, cały czas nadrabiam przeszło miesięczne zaległości. :D
Na początku wakacji stwierdziłam, że skoro mam już tyle wolnego czasu, mogłabym sobie zacząć wszystko jakoś organizować i układać. Na pierwszy rzut poszły lakiery do paznokci. Dotychczas trzymałam je w lodówce, ale to nie był mój wymysł. Moja mama twierdziła, że lakiery wtedy będą dłużej świeże, a nie zawsze tak było.
W Rossmanie znalazłam bardzo fajne kosmetyczki za ok. 1,7 zł. Sa przezroczyste, zapinane na suwak. "Na próbę" kupiłam jedną, a gdy tak zdała egzamin poszłam po następne.
Lakiery są posegregowane i włożone do 5 "kosmetyczek".
A oto dowód :D






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz