niedziela, 14 lipca 2013

Prawie jak prawdziwe. ;)

Różyczki

Po dłuugiej przerwie wracam tu, by nadrobić zaległości. Pierwszy temat to różyczki. Jak wiadomo, kiedyś musiałam zrobić karteczkę na chrzciny. Normalnie byśmy ją kupili, ale gdzie w sobotę o 20 dostanie się kartkę? No własnie. I od tego się zaczęło robienie przeze mnie kartek na różne okazję, głównie dla rodziny. 


Różyczki sa dobrą, bo wygodną alternatywą. Owszem, jak chce się ich zrobić więcej, to zajmuje to troche czasu, ale ja kiedyś, jakiś rok temu wpałam w taki wir, że różyczek mam do teraz. xD Łanie wyglądają na kartce, a samo przymocowanie ich to kwestia podklejenia dołu i mocnego dociśnięcia do kartki - nic trudnego. ; ) 

W dzisiejszej notce postaram się obrazowo pokazać, jak robię takie różyczki ;) 


Do zrobienia kwiatka potrzebne będą:
Klej - najlepiej "Magic" z precyzyjną końcówką.

Penseta

Oraz wyciętę w taki "rulon"(?) kółeczko.
Nie musi być idealne, bo wtedy różyczka będzie zbyt dokładna.
Ważne, żeby w środku ruloniku było kółko, bo będzie to "podstawa" kwiata.



Kiedy już to wszystko mamy przygotowane, zaczynamy robić kwiatka. Bierzemy penstete, chwytamy nią koniec rulonu i oplatamy wokół pensety, cały czas trzymając (ważne, żeby nie puścić, bo wtedy cała różyczka nam się rozluźni i marne szanse, żeby wyszła) 


Kiedy już owiniemy cały papier, to przyklejamy różyczkę do podstawy, o której wcześniej mówiłam. Trzymamy chwilę, żeby to wszystko się skleiło. Potem formujemy. Efekt końcowy tej zielonej różyczki przedstawia się tak :


Mam nadzieję, że dość jasno to pokazałam :D

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale wszystko robione telefonem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz