Ostatnimi czasy bardzo głośno na temat butów i ciuszków DIY. W tej notce pokaże niewiele, bo tylko 3 pomysły, które mi się spodobały. :P
 |
punkt 1. - ćwieki.
Osobiście nie ozdobiłabym nimi Conversów, bo te same w sobie są klasyką , a dla mnie klasyki się nie poprawia :P Ale zwykłe czerwone, bądź granatowe trampki owszem. ;) Sama poszukuję cwieków, niestety w tej dziurze-mieście ich jeszcze nie znalazłam. |
 |
punkt 2. - pisaki i farby.
Gdyby, tylko tak umiała :c Ptaszków nie umiem, ale mam zamiar zrobić serduszka :D Upatrzyłam już sobie nawet sklep z tanimi trampakmi (17.99 i 19.99), ale byłam z mamą, i nie chciałam kupowac więcej niż jednej pary bo by zaraz było "A po co, a za co, a na co etc." Na margiensie mówiąc, to jest zdzierstwo, żeby za zwykłą parę takich bucików czarnych z czarną podeszwą chcieć 39.90!!!
Stwierdziłam, że kupię sobie szare (granatowych w tym sklepie nie ma, ale się za nimi rozejrzę) i zrobię je w czarne serduszka (kupiłam sobie pisak d materiałów :D) |
 |
Tez fajny pomysł, też pisakami. Kupienie tych w zestawie wychodzi taniej i kto wie - może kiedyś je sobie zafunduję. Jednak póki co musze zadowolić się jednym czarnym. Jak dla mnie idealne na lato do dżinsów i jakieś gładkiej koszuli :D Tylko ja zrobiłabym je akurat troszeczkę mniej kolorowe :D
P.S Post dla Klaudii! <3
wiem, że wiesz o tym,
że to TY będziesz ze mną chodziła po tych wszystkich sklepach i dokonywała tych eksperymentów :D |
Fajny post! Tak wiem, ja też chcę się tym zająć :)
OdpowiedzUsuń